Kiedy myślisz o idealnym miejscu na mapie Śląska, gdzie natura spotyka się z historią, a luz dominuje nad sztywną etykietą, przed oczami wyświetla się –Siedlisko Stary Tartak w Pruchnej. To tutaj, w sercu zielonych terenów z widokiem na beskidzkie szczyty, odbył się ślub Doroty i Mateja. Reportaż, który zaraz zobaczycie, to nie tylko zapis dnia, ale przede wszystkim opowieść o swobodzie, dwóch kulturach i celebracji miłości bez zbędnego zadęcia.

Siedlisko Stary Tartak Pruchna – Klimatyczne miejsce na ślub i wesele na Śląsku
Znalezienie odpowiedniego miejsca na wesele na Śląsku, które nie przytłacza złotem i kryształami, bywa wyzwaniem. Tartak Pruchna to zupełnie inna bajka. Wnętrza wypełnione ciepłym, starym drewnem, minimalizm w najlepszym wydaniu i wszechobecny klimat retro boho sprawiają, że od wejścia czuć tam domowy spokój.
Dla Doroty i Mateja priorytetem był ślub na luzie. Nie mogło być więc lepszego wyboru niż tutejsze atelier pod starymi wierzbami. Wyobraźcie sobie: szum liści, delikatny wiatr od gór i przysięga składana w otoczeniu najbliższych, bez pośpiechu i stresu. To właśnie te momenty sprawiają, że fotografia ślubna nabiera autentyczności.
Odwiedź Siedlisko Stary Tartak na Instagramie
Polsko-Czeska energia i ślub na luzie
Dorota i Matej połączyli dwa światy. Polsko-czeskie wesele to zawsze gwarancja doskonałej energii i ciekawych akcentów. Goście z obu stron granicy szybko znaleźli wspólny język – język dobrej zabawy. Formuła „wesele na luzie” sprawdziła się tu idealnie. Zamiast sztywnego siedzenia przy stołach, mieliśmy swobodne rozmowy w ogrodzie, uśmiechy łapane w locie i spontaniczne toasty.
W takim miejscu jak Stary Tartak Pruchna, zdjęcia robią się niemal same. Każdy kąt siedliska – od drewnianych belek po widok na góry – stanowi naturalne tło, które nie potrzebuje wielu dekoracji. Styl retro boho idealnie współgrał z naturalnością Pary Młodej.
Parkiet, który nie stygł – Janek Zachar za konsoletą
Dobre wesele to nie tylko piękny widok i jedzenie, to przede wszystkim muzyka, która łączy pokolenia. O oprawę muzyczną i klimat na parkiecie zadbał nie kto inny jak Janek Zachar. Jeśli szukacie kogoś, kto potrafi wyczuć moment, nie boi się nieszablonowych rozwiązań i trzyma poziom do białego rana, to Janek jest właściwym adresem. Jego styl idealnie wpasował się w koncepcję nowoczesnego przyjęcia, gdzie jakość dźwięku i selekcja utworów idą w parze z nienachalnym prowadzeniem.
Jeśli szukasz również dja na swoje przyjęcie sprawdź mój ranking
Dlaczego warto wybrać Stary Tartak w Pruchnej?
Jeśli marzycie o ślubie w plenerze i szukacie miejsca, które jest „jakieś”, Siedlisko Stary Tartak Pruchna powinno znaleźć się na szczycie Waszej listy. To:
- Klimatyczne miejsce na ślub z duszą i historią.
- Przestrzeń, która promuje wesele na luzie i bliskość z naturą.
- Wyjątkowe atelier pod starymi wierzbami – idealne na ceremonię.
- Wnętrza w stylu minimalizmu i retro boho, które zachwycają każdego fotografa (i gościa!).
Zapraszam Was do obejrzenia zdjęć z tego polsko-czeskiego dnia. To był czas pełen słońca, uścisków i prawdziwych emocji, które w takim miejscu jak Tartak Pruchna smakują jeszcze lepiej.
Chcesz zobaczyć więcej? Daj znać – udostępnię Ci link do pełnego reportaż. Jeśli wystarczy Ci krótka zajawka – przewiń w dół i zanurz się w w tej historii...













































































