Podsumowanie sezonu – 130 klatek tego co mnie kręci w fotografii ślubnej ;)

Przyszedł czas na pokazanie co nieco z sezonu 2018. Sezonu niezwykle bogatego w wydarzenia, miejsca i okoliczności przyrody. Zaczęło się od warsztatów z Adamem Trzcionką, które to warsztaty wpuściły ciut świeżego powietrza do głowy i nakręciły na cały sezon ślubny. Później było już tylko lepiej. Śląsk, Małopolska – Szczyrk, Katowice i Kraków a nawet Paryż. Gorrąco, intensywnie. Z uśmiechem, ze łzami, z psami, kotami, zwariowanymi mamami i wzruszonymi ojcami oraz niesfornymi ciociami. To był piękny czas. Było mi niezwykle miło go z Wami spędzić. Poniżej miszmasz, kogel-mogel sezonu 2018. Fotografie dobrane baaardzo spontanicznie, nie układane i prawie nie edytowane – chciałem żeby było ciut dziko 😉 Ilość poszczególnych klatek z konkretnych zleceń – zupełnie przypadkowa. Przejrzałem foldery i wybierałem jak serce podpowiadało (rozum się jeszcze nie otrząsnął po ilości tego sezonu 😉 Wybierał zgodnie z tym, czego ja oczekuję od fotografii ślubnej, czego w niej szukam i co mnie w niej kręci…Jeszcze raz najlepsze życzenia dla Wszystkich spotkanych. Do zobaczenia gdzieś na szlaku 😉

Podsumowanie sezonu – 130 klatek tego co mnie kręci w fotografii ślubnej 😉
4.9 (98.57%) 14 votes

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.