O mnie

mariusz muzyk portret

Jest kilka przydomków, którymi mnie określają, ale z żadnym się nie zgadzam. Nie zgadzam się również z wieloma innymi rzeczami i trwam w tej niezgodzie, uparcie, przez całe swoje życie, nieczęsto spuszczając głowę w geście poddania. Niektórzy mówią że marudzę. Napędem moich działań jest zwykła, małpia ciekawość. Lubię tych którzy są bardziej sapiens niż homo choć w dzisiejszych czasach, proporcje się jakoś dziwnie poodwracały. Lubię ładnie, nie lubię – kminku – wręcz nie cierpię. Fotografia jest dla mnie – stałą w szybko zmieniającej się rzeczywistości, nierzeczywistym obrazem kreowanym poprzez pryzmat moich doświadczeń i astygmatyzm.  Jest również źródłem dobrej zabawy i dochodów. Chciałem zakończyć, iż w zasadzie jestem normalnym człowiekiem, ale nikt tego jeszcze nie diagnozował, a i sama definicja normy jest mocno zmienna. Pozostanę na zdaniu, iż jestem człowiekiem – staram się być.